Kasza bulgur z łososiem, dorszem i krewetkami

Miejsce, w którym się teraz znajdujesz, to wspólny pomysł Marty i Marcela, ale inspiracją była jego pasja gotowania. To nasza odskocznia od codzienności, ale też miejsce, w którym dzielimy się z Wami przepisami i życiem. W naszym domu gotowanie to przyjemność, która łączy się z wieloma emocjami. Gotujemy, bo chcemy coś uczcić, gotujemy, bo przyjmujemy przyjaciół, gotujemy, bo chcemy poprawić sobie samopoczucie zjadając coś smacznego, gotujemy zainspirowani podróżami, gotujemy kiedy tęsknimy za sobą, gotujemy dla zabawy,  gotujemy, kiedy któreś z nas wraca z „trasy”… i tak też powstało te danie. Mimo tego, że staramy się tak układać grafiki, żeby móc razem spędzać jak najwięcej czasu, nie zawsze się to udaje.

Już Wam kiedyś wspominałam, że to, co z morza, zawsze, ale to zawsze będzie smakowało Marcelowi, dlatego tym razem również postawiłam na rybę i krewetki. Poszukiwania odpowiedniego dania trwały dłużej niż samo przygotowanie, dlatego to doskonały przepis również dla zapracowanych, początkujących czy najbardziej opornych domowych kucharzy :).

Potrzebujecie:

  • 100 g kaszy bulgur
  • 150 filetu z łososia (bez ości i skórki)
  • 250 g filetu z dorsza
  • kilka krewetek
  • 1 łyżka drobno startego świeżego imbiru
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 papryczka chili
  • 1 czerwona papryka
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • 2 łyżki sosu ostrygowego
  • 2 łyżki posiekanego szczypioru
  • limonka do skropienia
  • sól, pieprz

Ugotowałam kaszę zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Krewetki usmażyłam na odrobinie oliwy (po minucie z każdej strony), lekko posoliłam. Rybę pokroiłam w kostkę, oprószyłam solą i pieprzem. Obrany imbir starłam na tarce, drobno posiekałam czosnek i papryczkę chilli. Czerwoną paprykę posiekałam w kostkę. Na patelni rozgrzałam oliwę i wrzuciłam czosnek, imbir, chilli, paprykę i smażyłam przez około 2 minuty. Dodałam rybę i smażyłam przez kolejne 3 minuty. Następnie dodałam kaszę i chwilę podsmażyłam na dużym ogniu. Dodałam sos ostrygowy i wymieszałam. Podając posypałam szczypiorem i skropiłam cytryną. Smacznego 🙂

Komentarze

komentarzy